niedziela, 15 stycznia 2017

Jakim żywiołem władasz?

Spojrzał na mnie, a ja zorientowałam się, że stoję z rozdziawioną buzią, więc szybko ją zamknęłam. 
- Mamy Łowcę Czterech Żywiołów!
- Eee - zaczęłam elokwentnie - Czterech Żywiołów...co?


Tytuł: Łowca czterech żywiołów
Autorka: Agata Adamska
Cykl: Legenda o Seantrze (tom 1)
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 331

Być może wszyscy dobrze o tym wiecie, ale ja, jak na osobę strasznie spostrzegawczą przystało, próbowałam dopatrzeć się tytułowych czterech żywiołów na okładce. W oczy rzuciły mi się dobrze widoczne ogień i woda. Moja nadludzka wręcz spostrzegawczość podpowiedziała mi, że na dole okładki jest pokazana popękana ziemia, a przy napisie pojawia się takie jasne przetarcie - co ma symbolizować wiatr. Oczywiście zorientowałam się dopiero pod koniec książki.
Okładka jest taka delikatna. Podoba mi się! :)

O czym jest książka. Nasza główna bohaterka - której imienia nie potrafię wymówić do teraz - pochodzi z rodziny, w której żyłach nie płynie magia. Więc kiedy nadchodzi dzień sprawdzianu, który ma pokazać czy władasz którymś z żywiołów, jest przekonana, że wróci do domu jako zwykła nastolatka. No i później bam! Aeryla oczywiście włada wszystkimi czterema żywiołami. Jak na złość, jej rodzice, a ojciec szczególnie, nienawidzą wszystkiego co związane z magią. Właśnie wtedy Aeryla zaczyna swoje podchody o nazwie "Nie, nie, nie. Czary? Pff, jakie czary!".
Kilka zasad, które poznałam dzięki tej książce:

  1. Kij od mopa to super ekskluzywna broń na wysoko postawionych ludzi.
  2. Rude włosy głównej bohaterki widać nawet w środku nocy.
  3. Elfy to snoby.
  4. Piotrusie wszelakie swoją siłą rażenia dotknęły nawet tę książkę.
O pierwszych trzech punktach musicie przeczytać w książce, a ja wytłumaczę Wam czwarty. Aeryla jest po uszy zakochana w pewnym paskudnym osobniku - który nie, nie ma na imię Piotruś. Mówię tak na niego bo przypomina mi denerwującego Piotrka Piotrusia z trylogii o Wiktorii Biankowskiej.

Prawdę mówiąc, główna bohaterka to całkiem spoko dziewczyna. Denerwowały mnie podchody do jej kochasia, ale to szczegół. Spontaniczne kroki i nieprzemyślane decyzje  to cała ona. Nie raz wybuchłam niekontrolowanym śmiechem przez jej zachowanie. A uwierzcie, ludzie widząc mnie w autobusie czytającą książkę i nagle zaczynającą się śmiać - reagują bardzo różnie :').
Tak więc, Aeryla była bardzo wybuchowa jak na Łowcę przystało!, ciekawska i ogólnie równa babka.

Przechodząc dalej. Jej najlepsza przyjaciółka, Annija, skradła moje serce i duszę! Dziewucha była taką wariatką, że 3/4 jej wypowiedzi sprawiało, że się uśmiechałam. Naprawdę! Zwariowana, zakręcona - i równie kolorowo ubrana.
Annija i Wypindrzony to mieszanka wybuchowa! Myślałam, że osobno są śmieszni, ale po kilku ich dyskusjach płakałam... ze śmiechu oczywiście! Mieli ciekawe plany w stosunku do Aeryli, w jakim stopniu ciekawe, to już musicie odkryć sami!
Wypindrzony Merry jest świetną postacią, serio, polubiłam go od pierwszego momentu, kiedy tylko przemknął przez korytarz! I mimo iż go uwielbiam, to moje serce należy do pewnej żmii. A dokładniej do Drehsen'a! Kim jest... a tego Wam nie zdradzę :).

Po drodze spotykamy kochanego, uroczego i przesłodkiego Krasnoluda. Gość wymiatał! :D
Elfy. te wstrętne istoty są chyba taką wisienką na torcie! Jak myślicie, że wcześniej wymienieni bohaterowie mięli swoje pięć minut sławy i humoru - tak Elfy ich po prostu zgromiły! Aż boję się powiedzieć cokolwiek więcej, żeby nie spojelrować xD

-I kiedy ma być ta randka?
-Jeszcze nie wiem - Clem zabębnił palcami o oparcie swojego leżaka - muszę sprawdzić w kalendarzu, kiedy mam wolny termin, bo wiesz, ja jestem naprawdę bardzo rozchwytywany. Kobiety ustawiają się do mnie w kolejce...
-Chyba w sklepie. Pewnie pomyliły cię z kasjerem.

Mogę powiedzieć, że książka była napisana strasznie przystępnym językiem - i czytanie jej było czystą przyjemnością! Dodatkowo, kiedy siedziałam w autobusie i wyginałam książkę pod takimi kątami, pod którymi praktycznie nie powinna się nawet wygiąć - to i tak grzbiet jest nienaruszony! Byłam bardzo zdziwiona - ale także szczęśliwa! W końcu mowa o miękkiej oprawie :).

Prawdę mówiąc, "Łowcę czterech żywiołów" wygrałam w konkursie na oficjalnym fp książki - dodatkowo z dedykacją od autorki! Szczerzyłam się jak głupia przeglądając wyniki - a później pisałam do praktycznie wszystkich przyjaciół - taka byłam zadowolona! :D Fakt faktem, miało to miejsce jakoś na jesieni zeszłego roku - ale cii :').

Więc ostateczne podsumowanie! Gratuluję autorce napisania świetnej książki - a że pani jest Polką, to jeszcze większa duma! Książka świetnie napisana, z powalającą ilością humoru! Jednym słowem, nie mogę doczekać się następnego tomu! Moja ocena: 8/10!

Mi wyszło, że władam ogniem! Właśnie z nim się zawsze utożsamiałam, więc nie mam nic do zarzucenia :D A Wam? Dajcie znać w komentarzach!
Pozdrawiam!

16 komentarzy :

  1. Kupiłaś mnie tym, że to polka :)
    A tak ogłnie to zapowiada się bardzo ciekawie, lubię książki z humorem :D
    A tego imienia też za nic w świecie nie wymowię... xD
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, ważne, że kupiłam - no nie? :D xD
      Tutaj go znajdziesz! Książka warta polecenia!
      Hahahhha XD Jesteśmy dwie xD
      Buźka!

      Usuń
  2. Yay władam wszystkimi czterema żywiołami!
    Książka wydaje się naprawdę ciekawa, jeśli gdzieś się z nią spotkam to sięgnę. :)
    Świetny wygląd bloga!
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, to nieźle! :D Tylko pozazdrościć!
      Bieraj bo warto!
      Dzięki!<3 Buziaki!

      Usuń
  3. Zawsze fajnie jest coś wygrać :D Nawet, jeśli książka do gustu nie przypadnie, a skoro ta Ci się spodobała - to świetnie ;) Niemniej, to młodzieżówka, więc mnie po prostu na ten moment nie interesuje, mimo, że polskich autorów sobie bardzo cenię.
    http://drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Czysta przyjemność:) Ojj, przypadła mocno!
      No cóż, gusta i guścki - nie musimy lubić tego samego! Ale - racja! Polskich autorów trzeba cenić:D

      Usuń
  4. Książka brzmi bardzo, ale to bardzo dobrze i z chęcią ją przeczytam. Czas wpisać ją na listę książek do przeczytania.
    Pozdrawiam, Hayles z https://ourbooksourlive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hayles, serdecznie mogę Ci ją polecić, bo nie dość, że polskie - to jakie dobre! :D

      Usuń
  5. Gratuluję wygranej! Bardzo fajnie, że jest ona z dedykacją :)
    Książka wydaje się być ciekawa.

    Pozdrawiam cieplutko! :)
    http://angelikabien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie piszesz. Znam parę osób mocno zaczytanych w książkach tego typu i pewnie by im się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zawsze miło usłyszeć takie słowa!:)
      Ooo, to musisz jej polecić! (tej osobie, się znaczy)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Przyznam, że książka mnie zainteresowała, ale podchodziłam do niej bardzo nieufnie. Twoja recenzja odrobinę zmieniła moje nastawienie. Zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń
  8. I po twojej recenzji mam mega ochotę na książkę, ale Pioturś (wiem, że nie Piotruś, ale nie wymieniłaś jego imienia :P) pewnie będzie mnie irytował okropnie xD No i jeszcze polska książka <3
    A mi wyszło, że jestem Łowcą Czterech Żywiołów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wymieniłam imienia, ponieważ chciałam abyście sami go poznali xD
      Polska, polska! Warto, mówię Ci!
      Osz Ty! To świetnie! :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Świetne, teraz się przekonałam, że jednak warto sięgnąć po tą książkę. Raczej rzadko podobają mi się książki polskich autorów, ale recenzja napisana super , z humorem i bez zbędnych spoilerów :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytasz post, skomentuj! To naprawdę miłe :)
ZAWSZE czytam komentarze - pod starymi postami również!
Jeśli spodoba Ci się mój blog - zostań obserwatorem! :)