– Ekhem, przepraszam - wtrąciłam, a on wręcz zabijał mnie spojrzeniem. - Ja chyba nie do końca rozumiem co takiego zrobiłam, aby stać teraz tu, na miejscu potępionej!
– No tak, widzę, że panienki nikt nie poinformował - wysyczał sarkastycznie.
– Nie poinformował - przytaknęłam i od razu tego pożałowałam. Lucyfer, po raz kolejny tego dnia, gromił mnie spojrzeniem.
Mężczyzna odliczył po cichu do dziesięciu aby się uspokoić. Kto by pomyślał, że taka szara myszka jak ja, mogłaby wyprowadzić z równowagi starego, poczciwego Szatana!
Lucek zawsze był miłym gościem, nie wiem co ugryzło go na starość! Normalnie siedziałabym z nim na tarasie jego rezydencji, otworzylibyśmy okno na świat i z góry celowali kamieniami w lecące kaczki. Nienawidzę kaczek! Krwiożercze małe bestie!
Uśmiechnęłam się na to wspomnienie. Z rozmyślań wyrwał mnie głos Szatana.
– ... i ten ciąg wydarzeń sprawił, że siedzimy teraz na tej sali i niepotrzebnie marnujemy mój czas! - ostatnie trzy słowa wykrzyczał.
– Luceeek... - zaczęłam, ale widząc, że Szatan (Szatan!), przeżegnał się słysząc zdrobnienie swojego imienia podczas Wielkich Narad Piekieł i to z ust potępionej, szybko się poprawiłam. - Wielki Szatanie, czy mógłbyś powtórzyć moje winy? Chyba się na chwilę wyłączyłam.
Wielkie Narady Piekieł odbywają się tylko i wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach, a zbierają się na nich wszyscy mieszkańcy Podziemia.
Czułam się niepotrzebnie wyróżniona, że zorganizowali Naradę z mojego powodu.
Szatan tylko westchnął i zaczęło się od początku, a jeśli chodzi o mnie, to musiałam nieźle namieszać...
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
![]() |
*Grafika pochodzi z pixabay.com |
Oto ja! Tekst wyżej to krótka opowiastka, a takich nie będzie brakować na blogu :D
Są w nim zawarte fakty o mnie, małe kłamstewka - oczywiście wszystko otulone grubą warstwą fantastyki i mojego wymysłu!
Nawiązałam do niektórych książek, może ktoś wie do jakich...?
Już niedługo zaczną pojawiać się posty: oczekujcie, komentujcie - zapraszam! C:
zapowiada się ciekawie ;)
OdpowiedzUsuńpowodzenia!
Pozdrawiam,
Posy z bibliotekaamarzen.blogspot.com
Bardzo miło słyszeć :))
UsuńZapowiada się fajny blog ;)
OdpowiedzUsuńDzięki, miło słyszeć :D
UsuńCześć *v*
OdpowiedzUsuńTo po raz kolejny, ja! Nachodząca cię dniami i nocami- Kamila!
Jezu, kocham cię za to ♥ za ten twój czarny humor, i za te kaczki ♥ i za Lucka ♥
Tak, wstałam specjalnie o 7;45 żeby napisać ten komentarz XD
~Kamila
Wstałaś wcześnie specjalnie dla mnie. Oja, ten zaszczyt <3
UsuńKochamkochamkocham, buźka
Amelia :D
Zapowiada się spoko, nie zniszcz tego ;*
OdpowiedzUsuńPozdro, O.
Otto, ty jako anonimowy?
UsuńNie wierzę *przeciera oczy* gdzie twoje konto?
Ja niszczyć coś? Pff...
Buźka <3